Wybieraj, porównuj i zamawiaj online w najlepszych cateringach dietetycznych w Polsce

Pudełka – plastik a ekologia – trendy, wyzwania i możliwości związane z pakowaniem cateringu dietetycznego

Prelegentami panelu dyskusyjnego byli: pani Marta Krawczyk i pan Tomasz Araszkiewicz. Pani Marta jest od 6 lat związana z Rekopol Organizacją Odzysku Opakowań SA, wcześniej pracowała w NFOŚiGW i administracji publicznej. Specjalistka od ecodesignu opakowań i przydatności do recyklingu. Trenerka i  edukatorka w zakresie segregacji i gospodarki odpadami opakowaniowymi, audytorka zakładów recyklingu. Koordynatorka projektów edukacyjnych, CSR i doradczych. Absolwentka ochrony środowiska na UAM w Poznaniu i studiów podyplomowych Total Design Management w Szkole Biznesu Politechniki Warszawskiej oraz Instytucie Wzornictwa Przemysłowego. Pasjonatka górskich wędrówek, fotografii, zrównoważonej konsumpcji i życia w duchu zero waste. Pan Tomasz Araszkiewicz to bloger piszący o odpadach oraz o sposobach wykorzystania ich w sposób alternatywny. Zero waste, surowce, paliwa, energia, recykling oraz odzysk – te tematy poruszane są na odpadyblog.pl. Prowadzącym panel był Przemysław Skokowski – założyciel MasterLifeCRM oraz Dietly.pl.

Przemysław Skokowski: Drodzy Państwo, w tym panelu dyskusyjnym poruszymy temat dość skomplikowany i kontrowersyjny, który dotyczy każdego cateringu dietetycznego – czyli ekologia. W ostatnim czasie ciężko nie zauważyć wzrostu świadomości ekologicznej Państwa klientów. Podczas publikacji – szczególnie postów, które angażują odbiorców – zarówno na Facebooku i Instagramie często pojawiają się nieprzychylne opinie użytkowników wynikające z niechęci używania plastikowych opakowań. Aby ich nie używać klient jest w stanie zapłacić więcej za dostarczenie jego diety w ekologicznych pudełkach.

Ten panel dyskusyjny jest po to, żebyśmy porozmawiali w oparciu o wiedzę ekspertów, o tym jakie są możliwości, jakie trendy związane z branżą cateringów dietetycznych i ekologią. Pani Marto, Panie Tomaszu, zacząłbym od takiego “trochę przewrotnego” pytania. Czy rzeczywiście jest realna szansa, że firmy spożywcze – dajmy na to cateringi dietetyczne – odejdą od plastiku w kierunku czegoś co jest bio/eko?

Marta Krawczyk: Dzień dobry Państwu, na samym początku rozmowy chciałabym przejść do tej kwestii związanej z samymi pudełkami – z naszych obserwacji wynika, że większość małych firm, w ogóle nie realizuje swoich obowiązków w zakresie obowiązku recyklingu odzysku. To jest prawny obowiązek, który wynika z ustawy o gospodarce opakowaniami. Każdy z Państwa wprowadzając na rynek produkt, na którym jest Państwa logo ma z tego tytułu pewne obowiązki odnośnie umowy z organizacją odzysku i różne inne obowiązki dotyczące opakowań, wynikające z prawa, które najczęściej są pomijane. Nie zapomnijcie Państwo, że istnieje rejestr publiczny i każdy Urząd Marszałkowski ma prawo Państwa działalność skontrolować i sprawić czy realizujecie Państwo swoje obowiązki – to tak słowem wstępu, żeby Państwa uczulić na to.

Druga kwestia, to w co pakować posiłki? Dostaliśmy informację, że większość firm pakuje w pudełka polipropylenowe. Problem naszej branży i osób przetwarzających jest taki, że te pudełka są czarne. Czarne pudełka tworzywowe, ponieważ są najczęściej farbowane barwnikiem opartym na węglu – nie zostaną rozpoznane w sortowniach i z tego powodu nie trafiają do recyklingu. Aby takie opakowanie mogło zostać przetworzone trzeba ustawić kolejne osoby na linii, żeby to co nie przechodzi przez sortery było ręcznie wyłapywane przez pracowników sortowni. To oczywiście podraża koszty, żeby to trafiło do re-cyklera. Nie każdy re-cykler też przyjmuje tego typu surowiec.

Jak zwykle mamy taki dylemat, żeby powiedzieć co naszego punktu widzenia jest lepsze, a co jest gorsze. Rzeczywiście, jeżeli mamy pudełka – chodzi o materiał – z polipropylenu, które rzeczywiście mają zakłady recyklingu w Polsce. Z polipropylenem jest jeden problem, jako materiał jest on lekki, tani i bardzo trudno zachować asertywność kosztową, żeby recyklerzy chcieli go zabierać. Natomiast pozostałe materiały, czyli polistyren czy ten, których używa się przy pakowaniu np. sałatek czy sushi – jest materiałem, który do niczego się później nie nadaje. W tym przypadku w grę wchodzi jedynie odzysk energetyczny, spalenie, ewentualnie składowanie.

Szanowni Państwo, teraz powiem coś co może być dla Państwa szokujące. Te drogie opakowania, które są biodegradowalne, kompostowane czy przynajmniej na takie się reklamując- niestety też trafiają na składowisko lub po prostu do odzysku energetycznego. Dlaczego tak jest? Po pierwsze mamy słabo rozwiniętą sieć kompostową. Po drugie, nie każda kompostownia przyjmuje cokolwiek bio – niektóre kompostownie wręcz zabraniają wrzucania do pojemników na bio czegokolwiek innego co nie jest resztką, odpadkiem i zabrania również wrzucania opakowań, pomimo że jest to dedykowany pojemnik. Procesy kompostowania są nastawione na odpady kuchenne i czas przetwarzania tych odpadów jest do niech dostosowany. Opakowania kompostowalne nie ulegną rozkładowi, ponieważ proces musiałby trwać 12 tygodni w wyznaczonym do tego miejscu.

Załóżmy, że gmina ma tego typu kompostownię, i że opakowanie bio tam trafiło. Zadaniem kompostowni będzie skrócenie procesów rozkładu, ponieważ to co trafia w strumieniu bio, jest tak kiepskiej jakości, że kompostownia nie wykorzystują tego do niczego. Kompostownie stabilizują biologicznie to, żeby nie zachodziły procesy rozkładu beztlenowego. Kompost, w zasadzie tylko odpadów zielonych może być wykorzystywany rolniczo, natomiast te bio trafiają dalej na składowisko. Koszt tych opakowań – to jest akurat moje prywatne zdanie – jest wyrzucony w błoto. Znaczy to co wydaliśmy na droższe opakowanie jest wyrzucone w błoto, ponieważ tak czy siak to opakowanie wyląduje na składowisku. Jeżeli zainwestowaliśmy w tworzywo, które jest kompostowalne – ale nadal jest to tworzywo – to ono się nie rozłoży. Ono wymaga specjalnych warunków kompostowych: 60, 80 stopni, kontrolowanych warunków, odpowiedniej wilgotności. Dopiero po zastosowaniu wspomnianych procesów, to opakowanie może się rozłożyć.

W tym miejscu mamy wielki dylemat moralny bo Państwa konsumenci nie chcą tworzywa, dla którego w zasadzie nie ma alternatywy – bo w moim odczuciu – opakowania kompostowe, nie są alternatywą. Należy mieć na uwadze, że opakowania kompostowalne to nadal pewnego rodzaju surowiec, który musi być wyprodukowany, i który nie jest przetwarzany w taki sposób aby był dobry do kompostowania. A chodzi o to, żeby opakowań jednorazowego użytku, a w dalszej części odpadu, było jak najmniej – jakiekolwiek by one nie były.

Dyrektywa tworzywowa, która wprowadziła bardzo dużo zamieszania – szczególnie w branży gastronomicznej – uniemożliwia od 3 lipca 2021 roku wprowadzania na rynek materiałów, które są z tworzywa sztucznego, więc między innymi sztućce, tak? I nie ważne czy będą one kompostowalne czy biodegradowalne. Z dniem 3 lipca 2021 roku nie mają Państwo możliwości wprowadzenia na rynek sztućców tworzywowych. Jeżeli jest spełniona definicja tworzywa sztucznego to takie opakowania czy akcesoria nie mogą być wprowadzone na rynek.

Różne głosy branży mówią, że to jest paranoja. Szanowni Państwo, nie. To nie jest to paranoja. Komisja Europejska wyraźnie podkreśla: konsument ma zmienić nawyki, ma nie być tego typu produktów, które są jednorazowego użytku. Dyrektywa tworzywowa wprowadza również dużo różnych ograniczeń, dla różnych grup opakowań. Opakowania na żywność z plastiku będą wyłączone z wprowadzenia do obiegu, z szczególnym wyłączeniem materiału TPS – czyli takiego styropianu. Tego całkowicie nie będzie można stosować do jedzenia. Wszystkie pozostałe materiały, na żywność, dalej pozostają w użyciu ale jako materiały objęte tą dyrektywą, która nakłada pewne ograniczania, które będą ustalane przez kraje członkowskie Unii Europejskiej, w swojej krajowej rejestracji.

To od Ministerstwa zależy, czy wprowadzi ograniczenie polegające na konieczności pobierania opłaty. Są 3 możliwości, z których kraje mogą skorzystać. Pierwsza to opłata. Druga to jest obowiązek zapewnienia wielorazowego odpowiednika. Trzecia opcja to określenie krajowe – dobrowolne – czyli kraje same mogą sobie określić co zrobić z opakowaniami do żywności, które nie wymagają dalszej obróbki termicznej.

P.S.: Pojawiło się u mnie pytanie. Chodzi o plastik, a konkretniej o czarne pojemniki – czy jeśli posortujemy śmieci, które następnie umieścimy w odpowiednich pojemnikach, to w sortowni wspomniane czarne pojemniki – czyli te najlepszej jakości plastiku – i tak trafiają na przysłowiowe wysypisko? Czy nie są w żaden sposób automatycznie rozsortowywane i recyklinowane jako plastik? 

M.K.: To zależy do jakiej sortowni trafi czarny pojemnik. Sortownie mogą się minimalnie różnić. Jeżeli są to warunki optyczne to, to nie będzie recyklinowany jako plastik. 

P.S.: Są pudełka – nieco droższe – też z PP, ale one są białe. Czy one przejdą?

M.K.: Tak, one przejdą.

P.S.: Czyli jest szansa, że białe pudełka przejdą do recyklingu?

M.K.: To zależy od re-cyklerów. Re-cyklerze nie chcą opakowań, gdzie np. mamy nieoderwaną folię. To są połączenia różnych materiałów. Żeby zmniejszyć negatywny odruch społeczny tych opakowań, należy Państwo pamiętać, że to nie czarne opakowania są rozwiązaniem to po pierwsze. Po drugie to napisanie informacji lub zastosowanie takiej substancji, aby folia od pudełka dobrze się oddzielała, i żeby nie pozostały żadne inne części na opakowaniu górnym. 

P.S.: Czyli można by było zrobić – nazwijmy to – informację dla klienta mówiącą że, że białe opakowania są ekologiczne, bo trafiają do recyklingu – pod warunkiem, że oddzieli się folię i zostawi się tę folię w opakowaniu. Czy wtedy klient może mieć pewność, że opakowanie zostanie to zrecyklingowane?

M.K. Szanowni Państwo, takiej pewności nie ma.

P.S.: Nie ma pewności, ale jest większa szansa niż w przypadku czarnych pudełek. W większa szansa niż w przypadku opakowań biodegradowalnych – teoretycznie.

Tomasz Araszkiewicz: Powróćmy do początku tego pytania. Czy jest szansa, że odejdziemy od plastiku jako catering? Wydaje mi się, że szansa jest dosyć duża. Jeszcze 5 – 10 lat temu nie do końca Państwa klienci zwracali uwagę, w w jakich opakowaniach dostarczany jest dla nich catering. W obecnych czasach ruch ekologiczny mocno się rozwinął, ludzie zwiększyli swoją świadomość ekologiczną i tym obrębie ludzie się edukują bardzo szybko. Wraz z rozwojem zainteresowań losami środowiska konsumenci zaczęli wymuszać działania proekologiczne nawet wielkich markach na przykład takich jak Coca-Cola. Te działania sprowadzają się do różnych aktywności: zebranie butelek, które poddadzą recyklingowi czy akcje obniżenia plastiku w swoich opakowaniach.

Jeśli zapytalibyśmy Państwa klientów, w jakich opakowaniach chcieliby dostawać swoje jedzenie na dowolny okres, to bardzo często pojawia się odpowiedź, że w opakowaniach zwrotnych. Nie jest sprecyzowane czy to powinny być pojemniki, które kurier przywozi i odbiera później, czy powinny to być szklane opakowania. Taka ogromna chęć zmiany jest wyrazem zwiększonej świadomości społeczeństwa, więc myślę, że jeśli w dalszym ciągu duże marki będą promować ekologię i walczyć z plastikiem to te alternatywy muszą się pojawić. Myślę, że już się pojawiają – na małą skalę, ale zawsze. 

P.S.: Przybliżę dla Państwa pewne informację. Pan Tomasz na swoim blogu zamieścił pytanie do czytelników: w jakich opakowaniach chcieliby otrzymywać posiłki z cateringu dietetycznego? Większość odpowiedzi zdecydowanie wskazywała, że chciałaby otrzymywać jedzenie w opakowaniach zwrotnych.

W komentarzach pojawiły się informacje, że dwa cateringi, które funkcjonują na rynku – Jarmuż i Hashifood – udostępnili na swoich stronach informację, o tym że istnieje możliwość dostarczenia diety pudełkowej w opakowaniach zwrotnych, czy nawet szklanych. Klienci cateringów dietetycznych to osoby, które są zazwyczaj na “wyższym” poziomie świadomości ekologicznej. Patrząc na dzisiejsze wymagania konsumentów, ale też możliwości producentów chciałbym zapytać: jakie dostrzegają Państwo trendy ekologiczne? Czy w takim przypadku atrakcyjne dla świadomego konsumenta będą na przykład tacki z otrębów lub trzciny cukrowej? I najważniejsze: czy kompostowanie tego typu pudełek będzie miało możliwość się rozłożyć?

M.K.: Ma Pan na myśli tacki czy talerze?

P.S.: Talerze, które chwilę obecną są w bardzo szerokim użyciu w branży gastronomicznej.

M.K.: W tym przypadku sytuacja, która jest kompletnie inna. Talerze to wyłącznie sprasowany okrąg, w którym nie ma na TLA ani żadnych innych materiałów. Oznacza to, że taki talerz ulega degradacji a na kompostowni jak najbardziej zostanie wysortowany. Chciałabym nawiązać do wypowiedzi Tomasza. Problem jest w tym, że segregując opakowania nikogo nie interesuje czy dana osoba w ogóle ma dostęp do tego, żeby odpowiednio je posegregować. W związku z tym często jest tak, że klient decyduje się na zakup droższych opakowań ale i tak nieprawidłowo je segreguje. Ważne jest to, żebyśmy pociągnęli ten łańcuch informacyjny i mówili co klient ma zrobić z tym opakowaniem po użyciu.

Szanowni Państwo, musicie instruować swoich klientów gdzie należy wyrzucać opakowania, żeby były one odpowiednio zagospodarowane. Klienci nie mają świadomości jaką drogę przechodzi opakowanie od momentu dostarczenia do nich diety pudełkowej do ostatniego elementu tej “podróży” – bardzo warto ich o tym informować. Co do opakowań wielokrotnego użytku – to jak najbardziej, to jest ten kierunek, w którym zarówno klienci jak i administracja będą dążyć, żeby zachęcać do wielokrotności.

Jednak nie widzę możliwości wielokrotnego stosowania opakowania tworzywowego bo po prostu ten materiał tego nie wytrzyma. Być może są mocniejsze materiały, których ja nie znam. Jednak tworzywo degraduje i patrząc z Państwa punktu widzenia to znaczy: załóżmy, że zainwestowaliście i zastosowaliście technologie mycia, sterylizacji tworzywa sztucznego. Proszę sobie wyobrazić, że pewnym momencie tworzywo zaczyna degradować, polimery się skracają, zaczyna się uwalnianie substancji – nie ma bezpiecznego opakowania i nawet nie ma możliwości zapewnienia bezpieczeństwa dla klienta. Opakowania szklane, są dosyć drogie, ale tutaj już jesteśmy w stanie zapewnić czystość tego, i ja – jako konsument – nie bałabym się w takim opakowaniu, wielokrotnego użytku takiej diety pudełkowej kupić. Gdyby to było tworzywo to bym tego nie kupiła. 

P.S.: W tym miejscu się pojawia masa wyzwań dla cateringów. Jeżeli robimy szklane opakowania należy znaleźć firmę, która wyprodukuje opakowania pod catering dietetyczny. Tak sobie myślę – to jest dobry pomysł na biznes. Właściciel firmy z dietami pudełkowymi może zorganizować kogoś kto robi szklane pudełka, a następnie je czyści. Mamy wypełnienie luki i dobre rozwiązanie ekologiczne. Koszty rosną, ale zrzucamy to na firmę zewnętrzną.

T.A.: Chciałbym coś dodać do tego modelu biznesowego. Zanim zaczną Państwo inwestować w szklane pojemniki czy jakiekolwiek inne, myślę, że dobrze by było przeprowadzić ankietę wśród Państwa klientów w celu zorientowania się jaki procent osób tak naprawdę jest świadomych, że chciałoby korzystać z pojemników wielorazowych. Wydaje mi się, że plastik jeszcze przez jakiś czas będzie głównym strumieniem opakowań serwowanych przez Państwa i będzie pojawiał się w odpadach. Zużyte pudełko wyrzucone w gospodarstwie domowym jest odpadem komunalnym i trafia do jakiegoś pojemnika. Państwo jeszcze nie do końca panują nad tym do jakiego pojemnika ląduje to pudełko i nie komunikują klientom do jakiego powinien trafiać.

Pojawia się pytanie: co klient powinien zrobić, żeby miał poczucie, że postępuje zgodnie z prawem? Zgodnie z zasadami ekologii? Państwa klient posiadając odpowiedzi na powyższe pytania będzie czuł się lepiej. Proponowałbym żeby zacząć od zrobienia rozeznania: jaka struktura, ile osób chciałoby lepiej segregować odpady? Tak naprawdę, to ten system już działa. Jest może lepszy, może gorszy – ale jest to system otwarty dla Państwa klientów. Klient najlepsze co może zrobić to: stosować szklane opakowania, a następnie je segregować. Szanowni Państwo, uważam więc warto na to zwrócić uwagę. 

P.S.: Czy należy zwracać uwagę, że folia musi być oderwana od pudełka, żeby to mogło być poddane recyklingowi?

T.A.: Drodzy Państwo – oczywiście, klienci szukają tej wiedzy. W Internecie są różne informacje, czasem lepsze – czasem gorsze. Myślę, że z Państwa perspektywy lepiej poprawić wiedzę o tym jak segregować odpady pudełek? Co zrobić jeśli jakieś jedzenie zostało w tych pudełkach? Co zrobić jeśli klient niedokładnie oczyścił pojemnik z materiałów? Myślę, że klient czułby się bardziej odpowiedzialny i bardziej lojalny wobec marki gdybyście Państwo przekazywali takie informacje. 

M.K.: Mam jeszcze jeden pomysł – przyjmowania pudełek od klienta. Mam mieszane podejście do takich spraw, ale nie dlatego, że jest to złe ale dlatego, że najczęściej przekazują klientowi nieprawidłowe informacje. Podobna sytuacja ma miejsce w przemyśle farmaceutycznym, działa to na zasadzie: “przynieś nam swoje opakowanie” ale kiedy zapytamy “co dalej Państwo zrobicie z tymi opakowaniami?”. Szanowni Państwo, ja doskonale wiem, że nigdzie tego w Polsce nie rozłożą i w odpowiedzi słyszę: nazwę firmy transportowej albo wcale nie słyszę odpowiedzi.

Chodzi mi po głowie taki pomysł: żeby klient Państwu przysyłał swoje opakowania to musicie mieć na względzie kilka bardzo ważnych rzeczy. Przede wszystkim czy mamy zapewniony kontakt z recyklerem, któremu bezpośrednio dostarczymy pudełka do przetworzenia? Są firmy, które nawet czarne pudełka, które zostały wysortowane ale bez górnych pokrywek poddadzą recyklingowi. Czyli mogliby Państwo potencjalnie powiedzieć “drogi kliencie tutaj masz pudełka na miesiąc, jeżeli będziesz przez miesiąc zbierać, myć i odrywać folię z naszych pudełek to dostaniesz ekstra 5 procent zniżki – bo wspieramy ekologię”. Jeżeli klient wyrazi takie chęci to wtedy Państwo zbieraliby te pudełka i uzbieraliby taką ilość, aby recykler chciał to zabrać.

Potencjalnie jest to możliwe, ale tylko w przypadku, kiedy Państwo zapewniliby odbiór przez recyklera. Jeżeli miałoby to tak wyglądać, że na pytanie “co się dalej z dzieje z tymi pudełkami?” i nie udzielili by Państwo odpowiedzi to tym samym, nie zapewnili by Państwo prawdziwości swojego przekazu. W taki sposób Państwa marka ogromnie traci na wiarygodności. W tym miejscu należy przywołać jeszcze jeden niezwykle ważny przepis związany z gospodarką odpadami. Istnieje coś takiego jak pewne sposoby zbiórki zorganizowanej. W tym przypadku należałoby zobaczyć, jak to dokładnie wygląda pod względem transportu. Odpadów nie wysyła się kurierem, więc trzeba by było kilka takich aspektów spełnić, ale potencjalnie jest to jedna z możliwości. 

P.S.: Ponieważ zostało nam niestety tylko 5 minut, chciałbym skierować się teraz w stronę publiczności. Czy są jakieś pytania?

Gość z widowni: Mam pytanie odnośnie pojemników i ekologii. Mam powiedzmy dwa rozwiązania. Pierwsze rozwiązanie – to tak jak Pani powiedziała przed chwilą – przyjmowanie od klientów zużytych opakowań. Rozmawiałam z firmą, która prowadzi recykling, i która będzie przyjmować takie pojemniki do recyklingu. Czy to jest lepsze rozwiązanie? Czy lepszym rozwiązaniem są talerzyki “pseudopapierowe” z trzciny i poszukanie firmy, która może poprowadzić rozkład tych talerzyków? Które rozwiązanie jest lepsze?

M.K.: Wszystko zależy od tego gdzie jest firma i jak wygląda gospodarka odpadami w danym mieście. Co do opakowań kompostowalnych to zapytam: a gdzie u nas w Polsce rośnie trzcina cukrowa? Jaki jest skład węglowy tych opakowań? Bo nam się wydaje, że to są idealne opakowania… Tymczasem substraty do produkcji tych opakowań też okrążają świat, bo pewne procesy do wytwarzania robione są w Brazylii, pewne w Stanach, pewne w Chinach i wszystko to się łączy, więc na poziomie produkcji one nie są doskonałe. Co do tego modelu, w którym mamy recyklera. Jeżeli chcą Państwo takiego rodzaju zbiórkę zrobić, sprawdzili Państwo wszystkie informacje od strony prawnej i nie ma żadnej luki, na której się złapiecie – to, to jest okej.

T.A.: Jeśli Państwo mają zapewnionego recyklera to najlepszym rozwiązaniem jest ciągła edukacja zarówno Państwa jak i Państwa klientów i być może jest taka możliwość nawiązania kontaktu aby uświadomić co faktycznie dzieje się z tymi odpadami przekazanymi recyklerowi. Myślę, że Państwa marka zyska na dzieleniu się wiedzą poprzez pokazanie się jako marka doinformowana i świadoma, co z kolei wybuduje zaufanie Państwa klientów.

M.K.: Tak, to jest bardzo ważne. Tylko konsument może być rozczarowany jak zobaczy co się z tym dzieje na końcu.  Produkty recyklingu tworzywa nie jest spektakularne. Czasami konsument oczekuje, że zobaczy coś większego na przykład zderzak albo krzesło. Nie, to jest kolejny produkt. Niektórzy recyklerzy mają zamknięty obieg, który dostarcza produkt gotowy, ale większość tego nie robi.


T.A.: Jest proces, który się dzieje w Polsce aktualnie, więc to nie jest naciąganie prawdy…

M.K.: W ogóle, recykling w Polsce jest na dużo lepszym poziomie niż jak to się przedstawia w mediach. Bo to nie jest tak, że jest mafia śmieciowa i to są Chińczycy i szara strefa. Naprawdę w Polsce recykling działa bardzo dobrze. Szczególnie dobrze działa dla niektórych grup odpadów, bo nie wszystkie grupy znajdują zastosowanie. Jest to bardzo trudne, żeby śledzić dla zwykłego konsumenta co się nadaje do recyklingu a co się nie nadaje i jak ma segregować. Trzeba konsumenta nauczyć, że każde tworzywo sztuczne powinien odsegregować i umieszczać w przeznaczanym do tego pojemniku. 

P.S.: Czy mają Państwo jeszcze jakieś pytania do naszych prelegentów?

Gość z widowni: Jeżeli mówimy o opakowaniach biodegradowalnych to czy dobrze rozumiem, że w sprzyjających warunkach trafiają na wysypisko i po 2 tygodniach się rozłożą? 

M.K.: Warunki potrzebne do rozłożenia nie są możliwe do odtworzenia na składowisku. Po pierwsze mamy tam warunki beztlenowe, po drugie nie mamy kontrolowanych warunków natlenienia, otrzymania temperatury. Nie jest to proces 12 tygodni – ile dokładnie to Pani nie powiem – ale proszę pamiętać, że ono na składowisku będzie się zachowywać jak tradycyjne tworzywo. Natomiast jeśli zostanie poddane procesom kompostowania, nie w domu tylko na zasadzie “poszedłem do lasu, mam opakowanie biodegradowalne to zostawię na pewno się rozłoży”. Nie, nie rozłoży się. To jest właśnie taka pułapka, przed którą przestrzegamy, żeby klient miał świadomość co to są kompostowalne opakowania. Ich rozkład następuje wyłącznie w instalacji, nigdzie indziej ono nie ulegnie rozkładowi. I rzeczywiście biomasa, H2O – do tego ostatecznie ma się rozłożyć to opakowanie. 

T.A.: Reasumując, żeby opakowania biodegradowalne mogły się rozłożyć muszą być poddane odpowiednim warunkom. Musi być zagwarantowana odpowiednia ilość tlenu i odpowiednia temperatura. Na składowisku nie ma takich warunków. 

P.S.: Tak dla jasności. Składowisko to jest nasze ogólnopolskie wysypisko, tak?

M.K.: Tak.

P.S.: Rzeczywiście… jak sobie myślę musi być tlen. Na naszym składowisku te odpady są przesypywane wte i wewte, i niekoniecznie one muszą kiedykolwiek zobaczyć tlen, tak?

T.A.: Z każdym kolejnym transportem odpadów, odpady są zasypywane. Gdzieś tam w środku są warunki beztlenowe, które uniemożliwiają degradację. 

P.S.: Czyli informacja na opakowaniu biodegradowalnym, która mówi o tym, że opakowanie rozłoży się w ciągu 12 tygodniu zakłada, że trafią do idealnego kompostownika, który przeznaczony jest do tlenowego rozkładu?

M.K.: Nie, nie do kompostownika. To nie jest instalacja przemysłowa.

P.S.: Czy mają Państwo jeszcze jakieś pytania? Nie ma już pytań. Pani Marto, Pani Tomaszu, serdecznie dziękuję za tak interesującą i wartościową rozmowę.

Film z nagraniem panelu jest dostępny pod linkiem: https://youtu.be/LJcckgIiXWA

www.dietly.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *