Wybieraj, porównuj i zamawiaj online w najlepszych cateringach dietetycznych w Polsce

Dlaczego kobiety różnią się od mężczyzn… także w kwestii diety? Przyczyny zmiennego apetytu i innych damsko-męskich różnic

Zmienne nastroje, spadki i wzrosty apetytu, nagłe przypływy energii, ale też szybkie spadki samopoczucia – taką mieszankę zapewnia kobietom biologia. W przypadku mężczyzn poziom hormonów płciowych jest względnie stały przez lata… jednak u płci przeciwnej zmienia się on niemalże z dnia na dzień, a właśnie te różnice mają swoje widoczne efekty w życiu codziennym. Z okazji Dnia Kobiet postanowiliśmy wytłumaczyć najciekawsze zależności, których widoczne skutki mogły być jak dotąd obserwowane przez lata – zrozumienie swojego ciała daje nam możliwość bardziej świadomego przejścia przez najtrudniejsze momenty, ponieważ w takich sytuacjach możemy zdać sobie sprawę z prawdziwej przyczyny. Tego artykułu zdecydowanie nie kierujemy tylko dla kobiet – zapoznanie się z nim może okazać się równie przydatnym krokiem także dla wszystkich mężczyzn. Dlaczego? Dzięki niemu łatwiej będzie o zrozumienie swoich koleżanek oraz partnerki –  gwarantujemy, że ta wiedza, choć jeszcze mało rozpowszechniona, to okaże się przydatna. W tym artykule odpowiadamy na pytania:

  • Dlaczego kobiety zwykle jedzą mniej?
  • Dlaczego kobiety mają więcej tkanki tłuszczowej?
  • Czy kobietom jest trudniej schudnąć?
  • Jaki związek jest między apetytem a popędem seksualnym?
  • Czy rzeczywiście przed miesiączką wzrasta apetyt?
  • Dlaczego to kobiety najczęściej mają problem z zatrzymywaniem wody i z cellulitem?

Dlaczego kobiety zwykle jedzą mniej?

Fakt, że zazwyczaj płeć piękna ma mniejsze zapotrzebowanie kaloryczne od mężczyzn, a co za tym idzie – sięga po nieco mniejsze porcje posiłków, wydaje się być oczywisty. Jednak gdy przyjrzymy się mu bliżej, okazuje się, że składa się na to wiele nieoczywistych zależności… bo właściwie to dlaczego kobiety mają mniejsze potrzeby energetyczne? Pierwszym z czynników mających na to wpływ ma mniejszy wzrost – średnia tego parametru wśród Polek wynosi 165,1 cm, a mężczyźni zamieszkujący Polskę osiągnęli o 13,6 cm większą średnią (178,7 cm). Kiedy jednak przyjrzymy się tabelom prawidłowego rozwoju dziecka, to zauważamy ciekawą kwestię, a mianowicie – do około 11 roku życia chłopcy mają podobny wzrost do dziewczynek, z kolei po tym okresie zaczynają się większe różnice.

Photo by Leighann Blackwood on Unsplash

Co się dzieje w organizmie nastoletnich chłopców, że mogą rosnąć bardziej niż ich rówieśniczki? Odpowiedź kryje się między innymi w fizjologii rozwoju płciowego – od momentu dojrzewania płciowego i pierwszej miesiączki dziewczynki zaczynają wolniej rosnąć (ten proces jest spowalniany przez zwiększoną ilość estrogenów we krwi), a także zaczynają się coraz bardziej różnić od chłopców również w kwestii odżywiania, apetytu, budowy ciała i usytuowania tkanki tłuszczowej. Kobiety mają o około 10 do 30 razy niższe stężenie testosteronu we krwi niż mężczyźni, a ten hormon płciowy sprzyja pobudzaniu uczucia głodu i zwiększonemu apetytowi. Z kolei estrogeny mają odwrotne działanie. Ponadto kobiety mają przeciętnie o około 10-12% mniej beztłuszczowej masy ciała od mężczyzn, co rekompensują wyższą zawartością tkanki tłuszczowej. Płeć piękna ma o około 5% mniej masy mięśniowej, a pamiętajmy, że im mniej w organizmie beztłuszczowej masy ciała, w tym mięśni, tym mniejsze jest nasze zapotrzebowanie kaloryczne. Biorąc pod uwagę najważniejsze, choć nie wszystkie zależności, możemy podsumować odpowiedź na pytanie „Dlaczego kobiety zwykle jedzą mniej?” w skrócie: są niższe, mają mniej testosteronu i więcej estrogenów, co sprzyja mniejszemu apetytowi oraz ich organizm składa się z proporcjonalnie mniejszej ilości beztłuszczowej masy ciała, a większej zawartości tłuszczu… no właśnie – właściwie to dlaczego kobiety mają go więcej?

Dlaczego kobiety mają więcej tkanki tłuszczowej?

Nawiązaliśmy już do kwestii tego, że kobiety mają średnio o 10-12% większą zawartość tkanki tłuszczowej od mężczyzn i jest to w pełni naturalne. Jednak skąd tak duża różnica? Jedną z przyczyn jest fakt, że tkanka tłuszczowa jest jednym z miejsc wydzielania estrogenów. Statystycznie, obniżenie zawartości tłuszczu przez kobietę poniżej 17% wiąże się z wysokim ryzykiem zaburzeń hormonalnych, a co za tym idzie – zahamowania miesiączkowania i owulacji. Oznacza to, że kobiecy organizm traktuje niskie otłuszczenie ciała jako niesprzyjające warunki do poczęcia dziecka, ciąży i karmienia piersią.

Photo by Ryan Moreno on Unsplash

Magazynowanie zapasów energetycznych w postaci tkanki tłuszczowej jest niezwykle ważne w świetle ewolucji – dzięki nim nawet w przypadku wystąpienia trudności z dostępem do żywności, kobieta może nadal dostarczać energię do rozwijającego się płodu, a jej gruczoły piersiowe mogą produkować mleko, aby karmić noworodka. Oczywiście niedobór energetyczny przez cały przebieg ciąży lub przez okres laktacji może być tragiczny w skutkach, jednak biorąc pod uwagę dążenie do przedłużenia żywotności gatunku człowieka – lepszą przeżywalność miało potomstwo matek, których ciało było zdolne do gromadzenia zapasów tłuszczu niż tych, które miały jego niską zawartość. Jak ta predyspozycja ma się do odchudzania?

Dlaczego prawdopodobnie kobietom jest trudniej schudnąć?

Z uwagi na korzyści wynikające z genów predysponujących do magazynowania tkanki tłuszczowej, szczególnie w obrębie ud i pośladków, nietrudno o hipotezę, że kobietom może być trudniej redukować masę ciała niż mężczyznom. To one podejmują wysoki wydatek energetyczny podczas ciąży i laktacji (osiągający około 300-400 kcal każdego dnia), który w przypadku niewystarczającej podaży kilokalorii (np. braku żywności, głodu) i braku zmagazynowanej energii w postaci tłuszczu, mógłby być niepokryty, a co za tym idzie – istniałoby wysokie ryzyko trudności w zachowaniu naszego gatunku, szczególnie w czasach, gdy głód był bardzo częstym problemem człowieka. Badacze sugerują, że rzeczywiście ma to swoje odzwierciedlenie w efektach diety odchudzającej – w szczególności na ich początku, bowiem z dłuższej perspektywy zdolność do redukcji masy ciała kobiet i mężczyzn jest podobna.

Photo by Joseph Kellner on Unsplash

Kolejnym ważnym aspektem jest fakt, że w związku z niższym całkowitym zapotrzebowaniem energetycznym, diety odchudzające kobiet obejmują zwykle niższą kaloryczność niż u mężczyzn. Niekiedy przy jadłospisach obejmujących niewiele kilokalorii – np. 1600 kcal, trudno jest o skomponowanie kilku sycących posiłków – a na pewno trudniej niż przy 2000 – 2500 kcal, które są stosowane wśród odchudzających się mężczyzn. Przykładowo, przy podziale tej energetyczności na 5 posiłków uzyskamy przy równomiernej proporcji 5 potraw o energetyczności 320 kcal. Jeśli jednak skomponujemy bardziej racjonalne proporcje (np. śniadanie i kolacja po 20%, II śniadanie i podwieczorek po 15% i obiad 30%), to uzyskamy w ciągu dnia dwa posiłki po 240 kcal, które mogą się nie sprawdzić jako sycąca porcja.

Nie zapominajmy o jednym z najważniejszych argumentów za tym twierdzeniem – apetyt kobiety jest zmienny i warunkuje go cykl menstruacyjny, a konkretniej – cyklicznie wydzielane hormony płciowe. Dlaczego tak się dzieje? Z jakiego powodu kobiety muszą zmagać się z nieuregulowanym uczuciem głodu i sytości?

Jaki związek jest między apetytem a popędem seksualnym? 

Zaczniemy od odpowiedzi na pytanie, która częściowo wyjaśni nam kobiecą zmienność apetytu. Przed wystąpieniem owulacji, czyli uwolnieniem komórki jajowej, która ma miejsce po ok. 14 dniach od pierwszego dnia menstruacji, w organizmie kobiety przebiega wiele zmian hormonalnych. Zwiększa się delikatnie stężenie testosteronu, który powoduje zwiększenie libido oraz zauważa się także wzrost poziomu estrogenów, które zmniejszają apetyt. Taka zależność jest dosyć logicznym przystosowaniem, bowiem zauważono, ze uczucie głodu zmniejsza popęd seksualny.

W efekcie takiej mieszanki hormonalnej kobiecie w czasie dni płodnych z mniejszym prawdopodobieństwem będzie doskwierał wysoki apetyt, a jednocześnie zwiększy się libido, ponieważ jest to czas, w którym biologicznym celem jest doprowadzenie do poczęcia.

O tym jak dieta wpływa na popęd seksualny pisaliśmy tutaj: Czy naturalne afrodyzjaki działają? Romantyczna kolacja zwiększająca libido

Photo by Logan Isbell on Unsplash

Czy rzeczywiście przed miesiączką wzrasta apetyt?

Problem ochoty na sięgnięcie po wysokokaloryczne przekąski nierzadko doskwiera kobietom przez kilka dni przed menstruacją. Co ciekawe, to nie jest czas wyłącznie „złych informacji”, bowiem właśnie w tym czasie zauważa się wzrost progesteronu, który zwiększa zapotrzebowanie kaloryczne – w drugiej połowie cyklu, w szczególności na ok. tydzień przez miesiączką wynosi ono o około 2,5 – 10% więcej niż w pozostałych fazach cyklu, czyli średnio 100-300 kcal dziennie. To oznacza, że w przypadku zahamowania cyklu menstruacyjnego, zapotrzebowanie kaloryczne kobiety będzie o ponad 30 000 kcal mniejsze w skali całego roku! W takim razie druga faza cyklu, po owulacji, a przed menstruacją, brzmi jak idealne warunki do utrzymania diety odchudzającej. W końcu potrzebujemy więcej kilokalorii każdego dnia, więc łatwiej będzie o osiągnięcie deficytu kalorycznego, ale…

Po owulacji, czyli w czasie około 2 tygodni przed miesiączką, obniżony jest poziom estrogenów. W efekcie zauważa się spadek stężenia tzw. hormonu szczęścia (serotoniny) oraz pobudzającej do działania dopaminy. Z tego względu dużo chętniej sięgniemy w tym okresie po satysfakcjonujące nas pokarmy, takie jak np. słodycze, w celu poprawy swojego nastroju. Ponadto zmniejszony poziom estrogenów zmniejsza ilość leptyny i wrażliwość mózgu na jej działanie – leptyna to hormon wywołujący uczucie sytości.

Podsumowując – w drugiej połowie rzeczywiście kobiety mają nieco wyższe zapotrzebowanie kaloryczne, ale jednocześnie z uwagi na mniejszą ilość hormonów szczęścia i hormonu sytości – apetyt może być znacznie wyższy i większe zapotrzebowanie nie trudno jest wtedy zrekompensować.

Kiedy najlepiej zacząć dietę odchudzającą?

Najczęstszym okresem podejmowania się nowych założeń żywieniowych jest… poniedziałek. Jednak nie o tym mowa – pytanie dotyczy bowiem kobiet, wśród których każdy poniedziałek może być inny pod kątem hormonalnym. Jeśli trudno jest nam utrzymać niską podaż kilokalorii i zmagamy się z tym aspektem najbardziej podczas diety redukcyjnej, to warto rozpocząć ją wraz z pierwszymi dniami miesiączki – dzięki temu najprawdopodobniej przez następne 2 tygodnie będziemy mieć niższy apetyt i w tym okresie łatwiej będzie dostosować się do nowej zmiany.

Photo by Vincentiu Solomon on Unsplash
Photo by Vincentiu Solomon on Unsplash

Dlaczego to kobiety najczęściej mają problem z zatrzymywaniem wody i z cellulitem?

Estrogeny są silną bronią dla organizmu kobiety – to dzięki nim mają swoje wyjątkowe cechy wyglądu, ich apetyt jest mniejszy (a przynajmniej na początku cyklu), ryzyko osteoporozy jest niższe, a tkanka tłuszczowa chętniej gromadzi się w obrębie ud i pośladków… zaraz, zaraz – czy tłuszcz na udach to aby na pewno zaleta? Z jednej strony – ogromna! Właśnie głównie dzięki temu kobiety mają mniejsze ryzyko chorób sercowo-naczyniowych niż mężczyźni. Tkanka tłuszczowa magazynowana jest u płci pięknej zwykle w mniejszym stopniu na brzuchu, a więc mniej prozapalnych składników pochodzących z jej nadmiaru będzie docierało do ważnych narządów wewnętrznych znajdujących się w jamie brzusznej.

Z drugiej strony łatwo zapominamy o tej zalecie, szczególnie jeśli tak jak 80-90% innych dorosłych kobiet zmagamy się z problemem cellulitu. Wynika on właśnie z tego, że organizm kobiety chętnie magazynuje tłuszcz w udach i pośladkach, a właśnie w tych miejscach jest on najbardziej widoczny. To, że cellulit występuje głównie u kobiet jest związane z tym, że mają one większe stężenie estrogenów, co predysponuje do nieco innej budowy tkanki skórnej. Jednak rozsądnie oceniając ten problem – lepiej jest martwić się cellulitem niż z chorobami sercowo-naczyniowymi, czy z osteoporozą. Ponadto cellulit nie jest chorobą – to po prostu inaczej wyglądający kawałek skóry. Jeśli jednak aż 80-90% kobiet go ma, to właściwie lepiej byłoby nazwać go jako „normalnie wyglądający kawałek skóry”, który warto zaakceptować.

O tym jak dietą poprawić wygląd skóry pisaliśmy w tym artykule: Dieta dla urody – popraw kondycję swojej skóry

Kolejnym problemem, z którym zmaga się wiele kobiet jest wzmożona retencja wody. Zwykle nasila się ona na kilka dni przed wystąpieniem miesiączki – przyczyną jest progesteron, który tuż po owulacji jest wysoki i blokuje receptory aldosteronu (hormonu regulującą gospodarkę wodną). Jednak na kilka dni przed menstruacją poziom progesteronu ulega obniżeniu, co przyczynia się do zmian hormonalnych sprzyjających zwiększonemu zatrzymywaniu wody w organizmie. Objawem są opuchnięte łydki, uda, twarz na kilka dni przed menstruacją. Aby zmniejszyć ten efekt warto stosować w tym czasie dietę niskosodową – ograniczyć słone przekąski, produkty marynowane i kiszone oraz starać się jadać więcej surowych owoców i warzyw.

Więcej o retencji wody pisaliśmy tutaj: Jak zmniejszyć nadmierne zatrzymywanie się wody w organizmie?

www.dietly.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *